O Trasowni
Darmowa polska platforma tras i aktywności — dla rowerzystów, biegaczy, piechurów i motocyklistów. Trasy, aktywności, wspólne wyjazdy i garaż, w którym każdy pojazd ma swoje części — bez abonamentu i bez wersji premium.
Skąd się wzięła
Zaczęło się w serwisie rowerowym w Gdyni. Znamy pytania, z którymi ludzie przychodzą do warsztatu: gdzie pojechać w sobotę, czy ten łańcuch jeszcze wytrzyma, czy ktoś z okolicy jeździ w podobnym tempie. Trasownia jest próbą odpowiedzi na nie w jednym miejscu — bez podpinania karty.
Co tu jest
Wszystkie funkcje i porównanie z płatnymi serwisami →
Trasy. Planer po prawdziwych drogach, z profilami dla szosy, gravela i MTB. Trasy innych z filtrem po dystansie, nawierzchni i trudności. Każdą pobierzesz jako GPX na licznik. Do tego prognoza pogody z rozkładem wiatru na trasie: ile kilometrów pod wiatr, ile z wiatrem.
Aktywności. Wgrywasz pliki z licznika, a całą dotychczasową historię przenosisz jednym archiwum ze Stravy, Garmina albo Komoot. Statystyki roku, rekordy, najdłuższa seria dni z jazdą.
Ustawki. Otwarte wspólne wyjazdy — coffee ride, trening, wycieczka — bez klubu i bez zaproszeń. Z tempem w km/h i informacją, czy grupa czeka na wszystkich.
Ekipa na żywo. W dniu ustawki zapisani widzą się na mapie: kto jedzie, kto stoi, kto jest przed Tobą, a kto za Tobą i jaki jest odstęp. Trasownia poprowadzi do znajomego albo na spotkanie w połowie drogi, przekaże szybką wiadomość („tankuję”, „czekam”) i — gdy złapiesz kapcia — wyśle ekipie prośbę o pomoc z Twoją pozycją. Widzą to tylko zapisani na ustawkę, tylko w dniu wyjazdu, a okolica Twojego domu zostaje prywatna.
Nagrywanie i prowadzenie. Aktywność nagrasz w telefonie, bez instalowania aplikacji. Z wybraną trasą Trasownia prowadzi głosem: zapowiada zakręty, metę i każde przecięcie drogi krajowej albo wojewódzkiej, a po zjechaniu z trasy pokazuje strzałką drogę powrotu. Jest też jazda na azymut do dowolnego punktu na mapie.
Wyzwania. Wspólne cele na miesiąc albo sezon, za darmo, dla każdego.
Garaż. Każdy pojazd — rower, motocykl, buty do biegania — i każda jego część z własnym licznikiem. Łańcuch wymieniony na czas ratuje kasetę — Trasownia przypomni, kiedy.
Zasady, których nie zmienimy
- Wszystko za darmo, dla wszystkich. Nie ma konta premium, nie ma płatnych funkcji, nie ma „darmowego okresu próbnego". Segmenty z mistrzami odcinków, klasy wagowe, wyzwania grupowe, planer z nawierzchnią — to, co w innych aplikacjach kosztuje 300 zł rocznie, tu kosztuje zero.
- Zero reklam. Żadnych banerów, sponsorowanych tras ani „polecanych" produktów.
- Zero spamu. Jeden opcjonalny mail w tygodniu. Nie sprzedajemy adresów i nie wysyłamy cudzych ofert.
- Konto bez nazwiska. E-mail (do odzyskania hasła), nick, hasło. Tyle. Numeru telefonu nie ma nawet gdzie wpisać.
- Cała historia w jednym pliku. Import archiwum ze Stravy, Garmina, Komoot — i eksport wszystkiego z powrotem jednym przyciskiem. Dane są Twoje.
Trasownia nie jest projektem nastawionym na zarabianie na użytkownikach. Utrzymuje ją to, że za Twoją zgodą anonimowe sumy aktywności w mieście trafiają do serwisów rowerowych, które dzięki nim lepiej planują pracę. Nikt nie dostaje Twojego nazwiska, Twoich tras ani Twojego adresu.
Czym nie jest
Nie jest sklepem i nie sprzedaje sprzętu. Nie pokazuje reklam. Nie udostępnia nikomu Twoich śladów: publicznie widać tylko fragment bez 500 metrów wokół Twojego domu, a serwisy rowerowe dostają wyłącznie liczby zbiorcze dla całego miasta. Szczegóły są na stronie o prywatności.
Dla serwisów rowerowych
Warsztat może dodać się do listy serwisów. Rowerzyści wskazują swój, a przypomnienia o przeglądzie kierują właśnie tam. Właściciel widzi w panelu, ilu klientów zbliża się do wymiany części i jak wygląda ruch rowerowy w okolicy — bez nazwisk.